Czy metabolizm może zwolnić podczas ochudzania?

Czy to prawda ze serio metabolizm może ulec pogorszeniu jedzac mało kcal/duzy deficyt ze ciezko potem zejść z wagi i mozna stac w miejscu? Ostatnio widziałam dużo tiktokow takich i się zastanawiam:) ale jeśli liczymy kcal i nawet jemy mało to waga będzie leciała szybko… ewentualnie woda może sie na kilka tygodni zatrzymać albo podjadamy co w konsekwencji nie daje nam tych kalorii co myślimy ze dostarczamy, a dużo więcej. Co myslicie?

Przeszlam to, na bardzo dużym deficycie schudłam 15 kilo niestety przerodziło się to w zaburzenia odżywiania a wątpię żeby u kogoś drastycznie niskie kcal nie przeszły w jakieś zaburzenia. Później ciezko wrócić do normalnego odżywiania i wszystko poza powietrzem sprawia że tyjesz ponad to grozi problemami z cukrem ja mam hipoglikemie hiperinsulinizm a przy okazji niedoczynności i hashimoto. Te kilogramy co schudłam wróciły i teraz kompletnie nie radzę sobie z ich gubieniem mimo regularnych i ciężkich treningow i zdrowego żywienia więc jeśli planujesz bardzo duży deficyt kaloryczny to spojrzałabym na to pod kątem nie tego jak ladnie szybko schudniesz ale jak potem wrocisz do starej wagi i zostaniesz z problemami zdrowotnymi. Ja żałuję że ktoś mi wcześniej tego nie powiedział

dobrze, że o tym piszesz. Pewnie jestes pod kontrolą lekarza, więc napiszę tylko tyle, że przede wszystkim zdrowie, a sylwetka będzie konsekwencją. Nie zażynaj się ciężkimi treningami, zrob sobie czas spacerów i spokojnego ruchu. Uspokój głowę i daj sobie czas :slightly_smiling_face:

dzięki moja głowa jest już spokojna a treningi siłowe dają mi tyle radości i satysfakcji, że nie zamienię ich na spacery :yum:spacerów probowalam ale to nie moja bajka. Na spacerach za dużo się myśli a siłowe pozwalają odetchnąć od codzienności :crazy_face:dziękuję za miłe słowa !

Adaptacje metaboliczne sprawiają, że jedząc za mało potrzebujesz coraz mniej kalorii,w efekcie waga stoi. Głodzony organizm obcina najmniej wartościowe dla przeżycia procesy - stąd zanik miesiączki. A póki nie jest az tak źle, to po prostu spada neat, przestajesz żyć aktywnie.

To prawda zbyt głęboki deficyt ma takie skutki razem z zaburzeniami pracy takich narządów jak tarczyca trzustka wątroba… Pamiętaj że to sprawa bardzo indywidualna. Ludzie zaprawieni w rotacji kaloriami potrafią swiwtnie funkcjonować na ogromnych deficytach

Organizm staje na głowie, żeby obciąć energochłonne a zbędne procesy i zasoby.

Jest taki paradoks. Gdybym przestał ćwiczyć, prawdopodobnie przez puerwszy miesiąc bym stracił na wadze. A to dlatego, że organizm w pierwszej kolejności skasowałby ciężkie i trudne w utrzymaniu mięśnie, zastępując je lekkim i łatwym w utrzymaniu tłuszczem.

(Utrzymanie tkanki mięśniowej kosztuje więcej kalorii, niż tłuszczowej)